Monavie-Polska24.pl

Strona poświęcona tematyce zdrowej żywności

McKinley zdobyte – MonaVie zagościło na szczycie Ziemi!

monavie mckinley

To nie jest żart!! Polak Mieszkający na stałe w Tajlandii zdobył szczyt ziemi. Pan Janusz Koniak tak się nazywa śmiałek , który ruszył w wyprawę pełna przygód. Udowodnił ,że można wystarczy tylko chcieć!

15 czerwca 2014 szósty szczyt Korony Ziemi został zdobyty. Firma MonaVie zapewniła Panu Januszowi wsparcie w postaci  produktów monavie,które pomogło mu, zapewnić swojemu organizmowi odpowiedni poziom energii, oraz składników odżywczych. Niezbędnych do osiągnięcia tak spektakularnego celu. janusz koniak27 maja 2014 Pan Janusz wraz ze swoją ekipą ekspedycyjną wyruszył z Alaski w Stanach Zjednoczonych, by w ramach realizowanego przez siebie projektu o nazwie „Korona Ziemi” zdobyć kolejny szczyt  ? St. Denali który usytuowany jest na wysokości 6,168m.

Po wyprawie Pan Janusz udzielił wywiadu :cytuję

Pytanie 1:  Skąd wzięły się Twoje zainteresowania wspinaczką? Kiedy zaczęła się Twoja przygoda z górami?

Przygoda z górami zaczęła się już w czasach szkolnych i trwała do końca studiów. Kiedy założyłem rodzinę, niestety zeszła na dalszy plan. I tak było do 2009 roku, kiedy to ponownie stanąłem tym razem z dziećmi u podnóży pięknej góry Kinablau Mt 4,095 na Borneo w części Malezyjskiej. Do chwili obecnej wszedłem na nią juz chyba 5 razy każdorazowo w innym towarzystwie ?a ostatnie wejścia – głównie w celu aklimatyzacji i przygotowania do innych bardziej ambitnych górskich planów.

Pytanie 2:  Jak doszło do Twojego pierwszego wyjazdu i zmierzenia się z wysokością?

To było jeszcze w czasach młodzieńczych bardzo dawno temu, i były to oczywiście Tatry. Później, w 2007 roku prowadziłem wycieczkę na Borneo, z przystankiem naprzeciwko Kinabalu Mt. Był to jednak typowy rekreacyjny wyjazd, popijanie kawy i soczków w komfortowych warunkach, ale z widokiem na Kinabalu Mt. Widok góry zrobił jednak na mnie ogromne wrażenie i zaszczepił myśl, by powrócić. Ta myśl kiełkowała w mojej głowie prawie dwa lata. W efekcie powróciłem w roku 2009 z zamiarem zmierzenia się z górą i wysokością. Później były kolejne myśli i kolejne szczyty: Kilimandżaro, Elbrus, Mont Blanc, Aconcagua, Annapurna IV i inne …

Pytanie 3: Co jest najtrudniejsze w zdobywaniu tak wysokich szczytów ? zimno, wiatr? Jakie umiejętności i zdolności przydają się wtedy najbardziej?

Dużo zależy od pogody, ale i od specyfiki góry. Są one tak różnorodne – trudne i łatwe, ale wysokość i aklimatyzacja do wysokości to podstawa. Główną trudnością jest zmniejszenie ryzyka narażenia się na chorobę wysokogórską AMS – reszta to wyszkolenie, motywacja, cierpliwość, odpowiedni dobór sprzętu, ubrań, wyżywienia i dodatków ? takich jak na np. MonaVie.

Denali (McKinley) jest uważana za najzimniejszą i najmniej przewidywalną górę świata, jednocześnie jest położona tuż przy kole podbiegunowym – co powoduje, że temperatury rzędu -20, -30 stopni czy wręcz – 40 nie są tam zjawiskiem niezwykłym. Dochodzi do tego wiatr wiejący 60, 80 czy nawet 100km/h, występujący w każdym tygodniu – miałem z nim wielokrotnie do czynienia na Denali (McKinley) ? powodujący, że temperatura odczuwalna jest znacznie niższa.
Zaczynałem wspinaczkę na szczyt Denali (McKinley) w grupie 8 osobowej. Weszły na szczyt tylko 2 osoby.

Pytanie 4: Przeskakując nieco na inny temat, skoro powiedziałeś już jak zaczęła się twoja przygoda z himalaizmem, powiedz proszę jak zaczęła się Twoja przygoda z MonaVie.

Moja przygoda z Monavie zaczęła sie od znajomości ze wspaniałym Liderem Piotrem Mosio  na początku 2011 roku, i od tego czasu regularnie pije MonaVie – głównie Orginal –  mieszkam bowiem w Tajlandii, gdzie inne produkty (soki) Monavie  są po prostu niedostępne.

Pytanie 5: Co sprawia Ci najwięcej radości i przyjemności w MonaVie?

Powiem krótko ? świetny produkt i wyjątkowi ludzie, których spotykam.

Pytanie 6: Zdobywając Mt Denail miałeś ze sobą pełen ekwipunek produktów MonaVie ? jak w takich warunkach sprawdziły się nasze produkty? Czy RVL dodawał wystarczająco energii by piąć się na szczyt?

RVL – jako jedyny z posiadanych batonów proteinowo – energetycznych – nie zamarzał i był zawsze gotowy do spożycia. Smaczny i pożywny –  po spożyciu czułem zawsze przypływ energii a do tego ciepła herbatą z domieszką CORE Boost. Koledzy z grupy też bardzo chwalili batony RVL – aż szkoda, że nie miałem ich ze sobą więcej.  Rano i wieczorem wyciągałem ze śpiwora saszetkę MonaVie Active i tym zaczynałem i kończyłem kolejny dzień.

Po drodze w najtrudniejszych miejscach (i przed nimi!) wypijałem opakowanie EMV – a jedno z nich (pełne) wniosłem na szczyt- ale wypić sie nie dało. Pomimo, że było schowane w rękawiczce w plecaku – zamarzło na kamień – było około -35C i do tego silny wiatr, który płynnie przeszedł w sztorm (około 80-100km/h). W efekcie zniosłem EMV na dół i trzymam go w domu na honorowym miejscu.

Pytanie 7: Najpiękniejszy i najgorszy moment, jaki miał miejsce podczas tej wyprawy to?
Najpiękniejszy moment – na szczycie – na którym po kilku minutach zostałem zupełnie sam. Rozkoszowałem się tą chwilą przez około pół godziny – kręcąc dwa filmiki dla Monavie. Szczyt zdobyłem 15 czerwca około godziny 18.45, zdjęcie zegarka wykonane jest kilka minut później.

Najgorszy moment – kiedy kilka godzin później schodząc samotnie, prawdopodobnie na skutek bólu w skręconej prawej kostce – koziołkowałem spod przełęczy Denali Pass w stronę ogromnych (bezdennych) szczelin w lodowcu – ale dzięki świetniej szkole, jaką przeszedłem w Tatrach zimą, zdołałem dokonać niewykonalnego na tym lodowcu. Po około 60 – 80 metrach zatrzymałem się na swoim czekanie – i wtulając się w śnieg powoli dochodziło do mnie, że już nie spadam …

Pytanie 8: Jakie są Twoje najbliższe plany na przyszłość ? pytam o plany związane ze wspinaczką i z MonaVieJ

Jeśli chodzi o plany związane z MonaVie – po powrocie wróciłem do gry i aktywnie sie tym zajmuję. Chciałbym w tym roku osiągnąć poziom Gold Executive, co mam nadzieję, że niebawem osiągnę i zdołam utrzymać stabilność tej rangi. Następnie przejdę na wyższy elitarny poziom Ruby Executive i wtedy już będę miał przed sobą do osiągnięcia rangę Emerald i Diamond. Zamierzam zdobyć te rangi w roku kolejnym ? taki mam ambitny plan J -i zaprzyjaźniona mi para Diamentów, dała słowo, że pomoże mi w zrealizowaniu tych celów.

Plany na przyszłość dotyczące gór ? no cóż?do pełnego zrealizowania projektu Korony Ziemi pozostał mi do zdobycia szczyt na Antarktydzie (Vinston) i tzw. kropka nad i ? Mount Everest. Mam nadzieję, że w zmaganiach z tymi dwoma szczytami będzie towarzyszyć mi MonaVie.

 Zdjęcia z wyprawy Pana Janusza

Tagi: , , , ,

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *